rzucanielosowPamiętacie to?

“Entliczek - pętliczek, czerwony stoliczek,
na kogo wypadnie, na tego - bęc!”

Któż nie zna dziecięcych wyliczanek, które służyły wylosowaniu jakiejś osoby do “zadań specjalnych”. W popularnej podwórkowej grze “w chowanego” takim właśnie sposobem typowano tego, który miał szukać tych, którzy się pochowali.

Czy wiesz, że Biblia mówi również na temat losowania, a ściślej rzecz biorąc, na temat rzucania losów? Poniżej przedstawiam zapomnianą dziś przez wielu chrześcijan praktykę biblijną, którą skutecznie stosowano przez całe wieki i, nie wiedzieć czemu, w dzisiejszej dobie od tego się odeszło.

Na samym początku warto przypomnieć sobie to, jak lud Boży pytał swojego Pana o wyrocznię w jakiejś konkretnej kwestii. Bóg nakazał, aby arcykapłan na efodzie w napierśniku miał dwa kamienie wyroczne: urim i tummim.

2 Moj. 28:30
Do napierśnika wyrocznego włożysz urim i tummim, aby były na sercu Aarona, gdy będzie stawał przed obliczem Pana. Tak nosić będzie Aaron na swym sercu ustawicznie przed obliczem Pana wyrocznie dla synów izraelskich.
(Biblia warszawska)

arcykaplanNa tej grafice widzimy jak ubrany był arcykapłan. Na jego piersi znajdował się napierśnik z dwunastoma szlachetnymi kamieniami, symbolizującymi dwanaście pokoleń Izraela. W tym napierśniku musiały znajdować się owe dwa wyroczne kamienie: urim i tummim, które wkładano od wewnętrznej strony napierśnika.

Warto wiedzieć, że te święte kamienie wyroczne znajdowały się tylko i wyłącznie w jednym miejscu - na piersi (dosłownie: na sercu) arcykapłana, który znajdował się w obrębie świątyni. Nie były one dostępne w miastach w Izraelu, by każdy, kto miał na to ochotę, mógł przybyć i spytać Pana o Jego wolę wobec przedstawionej Mu sprawy przez jakiegoś Izraelitę.

Stosowanie rzucania losami (urim i tummim) praktykowane było bardzo rzadko, niemniej jednak Biblia przytacza kilka historii z tym związanych. Trzeba tu zaznaczyć, iż stosowanie rzucania losami dotyczyło głównie spraw związanych z całą społecznością ludu Bożego (w tym konkretnym przypadku chodzi o Izrael).

Spójrzmy na kilka fragmentów z Biblii na temat pytania Pana, za pośrednictwem rzucania losów, o Jego wyrocznię:

1 Sam. 14:37-43
I zapytał Saul Boga: Jeżeli puszczę się w pogoń za Filistyńczykami, czy wydasz ich w ręce Izraela? Lecz Pan nie dał mu w tym dniu odpowiedzi.  Więc Saul rzekł: Przystąpcie tutaj wszyscy przywódcy ludu i zbadajcie, na czym polegał ten dzisiejszy grzech, gdyż jako żyje Bóg, który wybawił Izraela, choćby go popełnił był Jonatan, syn mój, musiałby umrzeć. Lecz nikt z całego ludu nie dał mu odpowiedzi.
Rzekł tedy do całego Izraela: Wy będziecie po jednej stronie, a ja i Jonatan, mój syn, będziemy po drugiej stronie. A lud odrzekł Saulowi: Czyń, co ci się dobre wydaje.
I rzekł Saul do Pana: Boże Izraela! Dlaczego nie dałeś dzisiaj odpowiedzi słudze swemu? Jeżeli grzech ten jest na mnie lub na Jonatanie, moim synu, Panie, Boże Izraela, daj URIM, a jeśli grzech ten jest na twoim ludzie izraelskim, daj TUMMIM. I LOS padł na Jonatana i Saula, a lud wyszedł czysto.
Następnie rzekł Saul: Rzućcie LOSY między mną a między Jonatanem, moim synem. I LOS padł na Jonatana.
Rzekł więc Saul do Jonatana: Powiedz mi, co uczyniłeś? - I rzekł mu Jonatan te słowa: Skosztowałem końcem laski, którą miałem w ręce, nieco miodu, lecz oto gotów jestem umrzeć.
(Biblia warszawska)

W historii tej jest mowa o zadaniu Bogu konkretnego pytania i o przyjęciu pewnych zasad, które trzeba było ustalić. Jednak na samym początku czytamy, iż Bóg wcześniej nie udzielił Saulowi, pierwszemu królowi izraelskiemu, odpowiedzi. Jest to ważna informacja, która mówi, iż musiały być trzy możliwości przy rzucaniu losów. W innej historii, również związanej ze Saulem, dowiadujemy się, że ponownie Bóg nie dał mu odpowiedzi na jego pytanie:

1 Sam. 28:6
I pytał się Saul Pana, ale Pan nie dał mu odpowiedzi ani przez sny, ani przez święte LOSY, ani przez proroków.
(Biblia warszawska)

Jednakże w tej historii dowiadujemy się o tym, iż chcąc poznać wyrocznię Pańską, zasięgano rady również u żyjących ówcześnie proroków, którzy mieli żywą styczność ze Stwórcą, i przez usta których Bóg mógł objawić Swoją wolę. Również dowiadujemy się z powyższego wersetu, że Bóg daje też odpowiedzi przez sny. Saul musiał ze wszystkich tych rzeczy korzystać, jednak mimo to Pan nie dał mu odpowiedzi (a czemu nie dał, to zachęcam do przeczytania całej historii związanej z życiem pierwszego króla w Izraelu; jest ona wielce pouczająca).

Zwróćmy teraz uwagę na inną historię, związaną z życiem Dawida uciekającym przed Saulem. Dowiemy się tutaj, iż Dawid kilkakrotnie pytał Boga o wyrocznię:

1 Sam. 23:8-13
I powołał Saul cały lud pod broń, aby wyruszyli do Keili i oblegli Dawida i jego wojowników.
A gdy Dawid dowiedział się, iż Saul gotuje mu klęskę, rzekł do kapłana Ebiatara: Przynieś EFOD.
I modlił się Dawid: Panie, Boże Izraela! Słyszał twój sługa, iż Saul zamierza przybyć do Keili i zburzyć to miasto z powodu mnie. Czy wydadzą mnie obywatele Keili w jego ręce? Czy przybędzie tu Saul, jak to słyszał twój sługa? Panie, Boże Izraela, oznajmij to swemu słudze! A Pan rzekł: Przybędzie.
A Dawid rzekł: Czy wydadzą obywatele Keili mnie i moich wojowników w ręce Saula? A Pan odpowiedział: Wydadzą.
Wstał wtedy Dawid wraz ze swoimi wojownikami w liczbie około sześciuset mężów i wyszli z Keili, i tułali się tu i tam. Gdy zaś doniesiono Saulowi, że Dawid umknął z Keili, zaniechał wyprawy.
(Biblia warszawska)

Czytamy tu, iż Dawid pragnął dowiedzieć się o swój los i poprosił o przyniesienie efodu przez kapłana Ebiatara. Wiemy, że na efodzie znajdował się napierśnik, który w sobie mieścił kamienie wyroczne. Czytamy dalej, że Dawid modlił się, prosząc Boga o objawienie mu Swojej woli. Warto tu jeszcze zwrócić uwagę na jedną rzecz. Ten, który spisywał księgę Samuela, utożsamił wynik rzucenia losów ze słowami “Pan rzekł” oraz “Pan odpowiedział”, mimo że tak naprawdę Bóg nie powiedział niczego w taki sposób, by można to było wyraźnie usłyszeć (audio).

Bardzo podobną sytuację do powyższej mamy w innym miejscu tej samej księgi:

1 Sam. 30:6-9
Dawid znalazł się w wielkim niebezpieczeństwie, gdyż lud zamierzał go ukamienować. Wszyscy bowiem byli rozgoryczeni z powodu straty swoich synów i córek; lecz Dawid pokładał zaufanie swoje w Panu, swoim Bogu.
Rzekł tedy Dawid do kapłana Ebiatara, syna Achimeleka: Przynieś mi EFOD. I Ebiatar przyniósł EFOD Dawidowi.
Dawid zapytał się Pana tymi słowy: Jeżeli puszczę się w pogoń za tą zgrają, to czy ich dogonię? I rzekł mu: Puść się w pogoń, a na pewno dogonisz i uratujesz!
I ruszył Dawid z sześciuset wojownikami, którzy byli z nim, i dotarli do potoku Besor, gdzie zatrzymali się ci, którzy pozostawali w tyle.
(Biblia warszawska)

Analogiczna sprawa związana z efodem, modlitwą Dawida, rzuceniem losów i odpowiedzią Bożą “rzekł mu”.

Sprawa związana z rzucaniem losów i pytaniem Pana o wyrocznię wyjaśniła mi zrozumienie takich tekstów jak pierwszych wersetów z księgi Sędziów:

Sędz. 1:1-2
Po śmierci Jozuego pytali synowie izraelscy Pana, mówiąc: Kto z nas ma wyruszyć pierwszy przeciwko Kananejczykom, aby walczyć z nimi?
A Pan rzekł: Juda wyruszy! Oto dałem tę ziemię w jego ręce.
(Biblia warszawska)

oraz ten:

Sędz. 20:23
Poszli więc synowie izraelscy do Betelu i tam płakali przed Panem aż do wieczora, a potem zapytali Pana: Czy mamy ponownie ruszyć do walki z Beniaminitami, naszymi braćmi? A Pan odpowiedział: Ruszcie na nich!
(Biblia warszawska)

Biblia opisuje, że poganie również korzystali z metody rzucania losów. Mamy o tym zapis przy rzucaniu losów przez żołnierzy rzymskich o szatę Jezusa, a w innym miejscu mamy opis historii Jonasza, proroka Bożego, który uciekał przed … Bogiem. Przeczytajmy:

Jon. 1:7
I rzekł jeden do drugiego: Szybko! Rzućmy LOSY, aby się dowiedzieć, z czyjej winy spadło na nas to nieszczęście! Gdy więc rzucili LOSY, LOS padł na Jonasza.
(Biblia warszawska)

Ten werset akurat nie namawia nas do praktykowania rzucania losów, by dowiadywać się o to, czy ktoś np. z naszej rodziny jest winny temu, że np. rozpętała się burza nad naszym miejscem zamieszkania. :-D Warto mieć jednak w pamięci ten werset z księgi Przysłów:

Przyp. 16:33
Losem potrząsa się w zanadrzu, lecz jego rozstrzygnięcie zależy od Pana.
(Biblia warszawska)

Należy mieć świadomość tego, że werset ten nie zachęca nikogo, by sam w domu pytał Boga o Jego wolę za pomocą np. kostek do gry planszowej. Rzucanie losów nie służyło takiemu celowi, a praktykowanie takich metod we własnym domu, zamiast radzenia się Pana w modlitwach, będzie skutkowało oparciem się o rachunek prawdopodobieństwa, niż o prawdziwe objawienie woli Bożej.

Biblijne rzucanie losów nie może być zastosowane dla własnych indywidualnych potrzeb, nawet poprzedzonych modlitwą.Pamiętajmy, że urim i tummim służyły całemu Izraelowi, jako społeczności wierzących (ludu Bożego). Miały być wykorzystywane do świętych celów, a nie do radzenia się Boga w jakim banku zdeponować nasze pieniądze, by mieć w jak najszybszym czasie duży zysk.

Na podstawie powyższych wersetów widać, że pytanie Pana o wyrocznię jest poprzedzone modlitwą (zwykle całego zgromadzenia), a nawet postem, płaczem itp. Jeżeli Bóg nie objawi Swojej woli jakiemuś prorokowi w tym czasie, wówczas przystępowano do rzucania losów. Jest to biblijna metoda, którą dziś wiele zborów chrześcijańskich odstawiło na bok, zastępując ją wprowadzeniem demokratycznych (demos+kratos = ludu+władza) form i zaprzestaniem modlenia się o dar proroctwa dla członków swojej społeczności.

Przejdźmy teraz do historii z Nowego Testamentu, gdzie dowiemy się o rzucaniu losów, by wybrać dwunastego apostoła na miejsce nieżyjącego Judasza ze Skariotu:

Dz.Ap. 1:15, 21-26
A w owych dniach stanął Piotr wśród braci - a było tam zebrane grono około stu dwudziestu osób i rzekł (…) Trzeba więc, aby jeden z tych mężów, którzy chodzili z nami przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał między nami, (…) stał się wraz z nami świadkiem jego zmartwychwstania.
I wskazali dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, którego też nazywano Justem, i Macieja.
Potem modlili się tymi słowy: Ty. Panie, który znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego obrałeś, aby zajął miejsce w tej służbie i w posłannictwie, któremu sprzeniewierzył się Judasz, aby pójść na miejsce swoje.
I dali im LOSY; a LOS padł na Macieja, i został dołączony do grona jedenastu apostołów.
(Biblia warszawska)

Widzimy tu taki układ: apostołowie wybrali spośród ok.120 osób dwóch mężów, których widzieliby na stanowisku apostolskim. Miejsce do obsadzenia było tylko jedno, więc należało wybrać jednego spośród tych dwóch. Chcąc aby w 100% wypełniła się wola Boża co do dwunastego apostoła, skorzystano z metody rzucania losów, która była poprzedzona szczerą modlitwą. Takie podejście do Boga jest bardzo uczciwe, gdyż pozwala Mu się w pełni wypowiedzieć co do konkretnych osób, jednak i tutaj można pójść o krok za daleko, jeżeli zatraci się prawdziwego ducha pobożności i szukania woli Bożej poprzez modlitwy, czy post.

Bóg może objawić nam dziś Swoją wolę nie tylko przez rzucanie losów. W obecnej dobie mamy możliwość dotarcia wprost przed tron łaski Bożej poprzez pojednawczą krew Mesjasza - Jezusa z Nazaretu. Bóg może objawić nam wiele spraw, które przedłożymy Mu w naszych pokornych modlitwach. Niekiedy trzeba czasu, by Bóg nam odpowiedział. Jednak my jesteśmy zazwyczaj w gorącej wodzie kąpani, i chcemy znać odpowiedź tu i teraz. Niestety, Bóg wychowuje nas cały czas, ucząc m.in. pokory i cierpliwości w wyczekiwaniu na odpowiedź na nasze modlitwy.

Bóg może też dać odpowiedź prorokowi, o ile znajduje się taki w naszej lokalnej społeczności eklezjalnej. Jeżeli jednak Bóg nie daje odpowiedzi Swojemu zborowi ani przez przekonanie, które pochodzi od Ducha Świętego, ani nie daje odpowiedzi przez sen, ani nie daje odpowiedzi przez jakiegoś proroka, wówczas możemy rozważyć sięgnięcie po metodę związaną z rzucaniem losów. Trzeba pamiętać, by los mógł mieć trzy możliwości, przez które Bóg odpowiedziałby.

Biblia ukazuje święte kamienie wyroczne urim i tummim jako coś, co powinno być stosowane przez całą społeczność, a nie w przypadku jeżeli chodzi o coś błahego i jednostkowego. Nie wolno w domu stosować takich metod w sposób indywidualny, gdyż niesie to za sobą możliwość odejścia od wiary i odejścia od szukania woli Bożej na kartach Pisma Świętego!

Jestem przekonany, że metodę rzucania losów można by praktykować w zborze podczas wyborów na jakąś ważną funkcję zborową (związaną z duchową posługą, a nie związaną z urzędniczą administracyjnością). O czymś takim mówi wyraźnie historia związana z wyborem na dwunastego apostoła. Wpierw następuje wybór kandydatów, którego dokonują członkowie danego zboru, a następnie dają sobie czas np. przez tydzień, modląc się o objawienie woli Pańskiej jeżeli chodzi o wytypowanych kandydatów do obsadzenia konkretnego stanowiska. Jeżeli przez ten okres modlitw i postów Bóg nie odpowiedziałby zborowi czy to przez sen, czy to przez objawienie, czy też przez pobudzenie jakiegoś proroka, wówczas należałoby zastanowić się nad możliwością rzucenia losów. Oczywiście wszystko zależy od tego, czy lokalny zbór akceptuje taką możliwość jak rzucanie losów.

Na koniec dodam, iż rzucanie losów nie podlega korupcji, natomiast wybory demokratyczne, które tak bardzo zadomowiły się w zborach chrześcijańskich, mogą być przekupione, opłacone, zafałszowane itd. Wybory demokratyczne, jak życie pokazuje, są bardzo korupcjogenne. Dlatego też warto pomyśleć nad wprowadzeniem tej zapomnianej metody, o której Biblia mówi, a jest nią rzucanie losów.

Komentarze

Komentarze (1) do “Rzucanie losów - zapomniana praktyka biblijna”

  1. jagaw7, 9 listopada 2009 o 12:23

    Boże drogi, zachowaj nas od stron podobnej treści. Naprowadź na drogę pokory i prawdy tych, którzy są wichrzycielami umysłów. Strzeż nas ode złego gdy słowa kłamliwie udowadniać będą za pomocą złudnej logiki brak miłości w kościele.
    Ile razy w życiu jeszcze spotkam się z takim samym naśladownictwem zła i podobnej nauki? Tyle razy łaska Twoja Panie bliżej jest mi. Chciałbym pomóc ludziom lecz wiem, że prawda dostępna jest dla wszystkich za Twoją sprawą. Nie pozwól szukać mi swojej woli i udowadniać komuś racje. Nie pozwól zachować dla mnie tylko swojego życia i nie pozwól czynić to co tylko dla mnie przynieść miałoby pokój w sercu i ducha prawdy. Żyć tylko dla Ciebie, nie znając losów innych. Nie pozwól mi wplątywać się w spory żyjących bym tylko prawdy i dobra szukał w Tobie. Tylko Ty jesteś wybawieniem i tylko Tobie oddać bezpiecznie mogę swoją wolę. Zachowaj wszystkich ludzi od sofistyki i uczyń niezdolnych tych, którzy wykorzystują wiedzę dla własnych ambicji. Tobie ufny i oddany, uniżony, marny sługa