268 Gdybym Cię nie miał
Gdybym Cię nie miał, Jezu mój kochany,
Gdyby nie krzyż Twój i nie Twoje rany,
W którą bym, nędzny, mógł obrócić stronę
Oczy stęsknione?
Gdzieżbym przed smutkiem mógł znaleźć obrońcę
I drugie serce tak mnie miłujące?
W Tobie jedynie, w Tobie pociech zdroje,
Zbawienie moje.
Gdybyś Ty za mną nie podążył, Chryste,
Byłbym w tym świecie zgubił się zaiste;
Tyś sam mnie znalazł i owcę zgubioną
Wziął w Swe ramiona.
Niech Cię ma wdzięczność sławić nie przestanie,
Że krwią Swą własną mnie omyłeś, Panie,
Żeś grzechy moje zgładził i przebaczył,
I zbawić raczył.